czwartek, 22 października 2009

Woo Boo Doo




Michael Jackson oficjalnym kandydatem na patrona Stadionu Narodowego! Od razu przyszło mi do głowy Woo Boo Doo i świetny utwór, o którym można było przeczytać (w Dzienniku) także w tym roku:

Kiedy okazało się, że nasza próba nawiązania jakiegokolwiek kontaktu z publicznością przez kontrolowane przez państwo środki przekazu była niemożliwa, zarejestrowaliśmy prowokacyjny kawałek „Michael Jackson”. To była próba odpowiedzi na ogarniającą nas już wtedy komercję, na wszechobecność Michaela w mediach. Przez ironię, rodzaj sarkazmu, muzycznej satyry chcieliśmy zakomunikować światu: Jesteśmy, istniejemy, mamy zupełnie inny rodzaj widzenia muzyki i potrafimy grać fantastycznie. Niestety, wtedy nie było miejsca na postpunkową estetykę osadzoną w r’n'b-jazzowym feelingu…

O samej grupie w necie można poczytać niewiele, a zdjęcia zobaczyć tylko - co nie dziwi - u Mirosława Makowskiego.



NON STOP, grudzień 1984, na stronie Z kraju jednym tchem dwie szpalty przełamane wyróżniającą się notatką (reklamą?)

WOO BOO DOO sygnalizuje atak
Grają:
Andrzej Urny - gitary (ex Perfect)
Janusz Iwański - gitary (ex Tie Break)
Marcin Pospieszalski - git. basowa (ex Tie Break)
Antoni Gralak - trąbka, vocal (ex Tie Break)
Mateusz Pospieszalski - alto sax, vocal (ex Śmierć Kliniczna)
Andrzej Ryszka - perkusja, vocal (ex Krzak)
Latem 84 zespół zagrał kilka koncertów pod nazwą SVORA grając między innymi jako gość Festiwalu Jarocin 84 (vide NON STOP nr 9/84). Obecnie dużo zmian. Teksty autorstwa Kamila Sipowicza śpiewane przez dęciaków Ziuta i Mateo. W listopadzie zespół przygotowuje premierę na antenie PR.
WOO BOO DOO to szansa dla niekomercyjnej publiczności. Przyjdź, zobacz! Wkrótce WBD w akcji.


NON STOP, luty 1985, Jan Chojnacki o Rockowisku '84:














Proszę bardzo, bez puszczania wodzów fantazji muzyka, w której coś jest - oto nagrania studyjne Woo Boo Doo. Pierwsze trzy właśnie zrzuciłem z kasety, ostatnie cztery wziąłem z sieci - Jacksonów jest dwóch - ten pod numerem 3. jest prawdopodobnie jakąś radiową edycją - jest krótszy z przodu i z tyłu.
Wiem, że był jeszcze utwór Wyruszaj (zwany także Jasnymi górami, grany także przez Tie Break), a może i inne? Nie wiem. Wiem za to na pewno, że grupa mieści się w ścisłej czołówce polskich wykonawców nieuwiecznionych na płytach - jeden singiel to w przypadku częstochowskiej formacji zdecydowanie za mało.

1. Nie wiem
2. Atak na głowę
3. Michael Jackson
4. Ja mam fijoła
5. Znowu nic
6. Sam
7. Michael Jackson

No to Łu Bu Du!

5 komentarzy:

mietek pisze...

taaaaaaak! mam tego Jacksona na kasecie, która się sypie i boję się ją, ze tak powiem, wsadzać.

toller pisze...

:{ Długi cykl produkcyjny gazety sprawiał takie psikusy jak ten: w grudniowym numerze pisze się o listopadzie w czasie przyszłym :}

makowski pisze...

uwaga: zmieniłem 9i nadal zmieniam) linki ;–)

toller pisze...

dzięki za info, poprawiłem:}

Radek Nawrocki pisze...

Jest jeszcze szansa na reupl? Atak na głowę - kosmiczny utwór !!!