Pinski Zoo
with
Wojtek
Dzięki Analogowej Uprzejmości mogłem ostatnio powrócić do płyty brytyjskiej formacji Pinski Zoo nagranej podczas Jazz Jamboree’85. Poprzednio słyszałem ją w drugiej połowie lat 80., teraz nasyciła mnie na kolejnych wiele lat. Nie jestem do niej do końca przekonany, podobnie jak wtedy, gdy oddawałem ją szwagrowi. Gdy Live in Warsaw chciałem teraz sobie odświeżyć, okazało się, że winyla podprowadził pewien wynajmujący mieszkanie cielebryta {tzn. bardziej o tym marzy, niż tym jest, choć w paru programach dla amatorów się już pojawił}. Nie sądzę jednak, by skusiła go zawartość muzyczna - zapewne po prostu zarobił na jakiejś aukcji...
Kryminał na bok, bo będzie zagadka, której pewnie nikt nie zechce rozwiązać ani napisać, że wie lub nie wie. Mianowicie: dwa utwory z powyższej płyty (być może w wersji studyjnej) okrasiły cykliczny program TV - pierwszy ze strony A Speak (ok. 1.') oraz Stefan at the Window (ok. 9.' strony B). Jaki to program?
8 komentarzy:
tytuł programu "112" albo jakos tak, nie?
"Stefan" to syn lidera; z czasem tez zaczął grać muzykę jakąś wywrotową - ponoć coś a la Godflesh.
a co to był za program, bo nie kojarzę... poza tym to całkiem blisko:}}
Prawie jak 110. Widzę, że i pan oglądał.
I przy tym Stefanie bandyci latali z wywalonymi jęzorami i siekierami podczas rekonstrukcji.
Długo się natomiast zastanawiałem, co gra w czołówce, a pachniało mi jakimś SBB. Potem cały utwór nie zrobił już na mnie takiego wrażenia jak ten minutowy fragment.
SBB to było w czołówce Studia 2 podobno.
Też mi się tak kojarzyło.
Czy jest szansa na reupload? Proszę pięknie i pozdrawiam :)Arek
Tak, muszę tylko znaleźć. PZDR
Prześlij komentarz