Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ♫ Pat Mastelotto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ♫ Pat Mastelotto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 kwietnia 2011

BoMo






Terry Bozzio
& Pat Mastelotto
Bozzio / Mastelotto
2000

* * * 2/3 * *




Muzyczny garaż wypełniony podobno największym zestawem perkusyjnym świata, dwóch wspaniałych perkusistów grających zazwyczaj z Wielkimi. Efektem dwudniowej improwizacji jest prawie godzinna płyta, do której kilka razy zabierałem się z mocnym postanowieniem, że posłucham jej uważnie i z należytą koncentracją od deski do deski. Niestety, zawsze percepcji wystarcza mi na jakieś 20 minut, ale też pierwsze 4 kompozycje są najciekawsze; potem ożywiam się jeszcze przy 8. Devilchasers, a przez ostatni kwadrans trochę wyczekuję już końca...

wtorek, 2 czerwca 2009

Totem







Tuner
Totem
2005

* * * 4 *





W przypadku Tunera większość żródeł opisuje początek znajomości perkusisty Pata Mastelotto (przez ponad 10 lat w King Crimson) oraz muzyka multiinstrumentalisty Markusa Reutera (z niemiecko-angielskiej formacji Centrozoon): muzycy poznali się w wagonie pociągu jadącego z Monachium do Würzburga 5 lat przed nagraniem wspólnego projektu.
To ja też sobie pozwolę na kolejową terminologię – przekonajcie się sami, dokąd i jakimi torami pojechał ich skład...
Moją uwagę zwróciły zwłaszcza cztery etapy tej podróży – szeptany, acz z crimsonowym pazurem utwór 2. Up Down Forward And Return; szmery, bity i klimatyczna gitara w na swój sposób przebojowym 3. Mouth Piece; niesamowity klimat This Mortal Coil i Art Of Noise w 6. The Morning Tide Washes Away oraz 9. Kiss The Earth – gęsta (słychać gdzie przez lata grał Pat) kompozycja z chórkiem bałkańsko-dziecięcym.