czwartek, 18 sierpnia 2011

Stalowy Bagaż 1980, a może 1982?




1980?
Wydawało mi się, że było to już po erze Izy Trojanowskiej, na przełomie 81/82... W każdym razie kilka wczesnych piosenek Stalowego Bagażu nieoczekiwanie wypłynęło w średnio licząc 31. - okrągłą - rocznicę ich powstania.

Aleksander Mrożek - gitara
Kazimierz Cwynar - bas
Jacek Krzaklewski - gitara
Bolesław Patryn - perkusja
Lesław Kot - śpiew

w siedmiu utworach:

1. Po co tu przychodzisz?
2. Wojna słów
3. List emigranta
(kiedyś pod tytułem Taki list)
4. Bądź sobą
5. Nie idź do opery
6. Mój powrót
7. Ciężki rock


Zdjęcie zaczerpnąłem ze strony Lesliego Kota, dźwięki prawdopodobnie od Romualda Freya... Dzięki!
Panie Romualdzie, pora na Ozzy:}

środa, 17 sierpnia 2011

Krásné Nové Stroje





Rock, fusion, punk, funk, hard, nawet folk - jako ten ostatni utwory otagowali muzycy, zamieszczając je na swojej stronie. Aż dziw bierze, że ta znakomita legendarna czeska alternatywna grupa z Kolina od momentu powstania w 1982 roku nagrała raptem kilka płyt.

Jak podaje www.czechmusic.net:

Krásné Nové Stroje

cultic alternative band from Kolin. Founded in 1982, original jazzrock sound changed through the time, influenced by different musical trends, sometimes even predicted them (wind section in the funky style long before the funky fashion). In the late 1980s the band fell silent for almost 4 years, coming back in the early 1990s with new desire to play and record. After 13 years of existence, they finally issued the first official album (4), which unfortunately represents just one of the later stages of the band's development (though an interesting one: combination of guitar music with wind section, excursions to jazz and hard rock, sliced with declamation of satirical verse). The second album (5) is a crazy combination of hard (even punk) music with brass music, less melodical but bursting with energy. After that, the band unfortunately limited its activities to occasional performances.

Line-up (list of musicians who appeared in the band, no guarantee of completeness):
Stanislav Divis voc, conductor; Robert Nebrensky gt; Martin Choura voc; Bohumil Dvorak bg; Pavel Jakub Ryba bg; Marek Klansky vcl; Petr Venkrbec sax; Martin Hajek sax; Pavel Gregor sax; Petr Haj fl; Jaroslav Kosina tr; Zdenek Klen bg; Ivan Pavlu dr; Filip Horanek gt; Roman Koprivnik kb; Jiri Kosina sax; Jan Stolba sax

Discography:

1.
Studio demo (1985)
2.
Live Volume 1-3 (1985-6);
3.
Studio 86 (1986, recordings used for sampler Four Tops and EP Palmovka, Panton 1988)
4.
Může hořící sojka zapálit les? (Zona + Bonton 1995)
5.
Přísně tajné (Siesta 2002)


Piękne Nowe Maszyny wydały również Nechtěné doteky (2011).

Výtvarník - duchovní otec souboru nazywa się nomen omen Stanislav Diviš. Proszę popatrzeć na tego dyrygenta - czyż na scenie nie przypomina Wam kogoś?


sobota, 23 kwietnia 2011

Forest Trio


Po duecie pora na tercet z jedną z ikon nadchodzących dni za bębnem. Zanim obejrzałem leśną grupę, kilka razy jedynie słyszałem ich muzykę (filmiki te często pojawiają się jako przerywnik na pewnym telewizyjnym kanale dziecięcym), wołając do synka - czego oczywiście teraz ogromnie żałuję - żeby wyłączył te głupoty...

Radosnych i pogodnych świąt!
I żeby było jajecznie:



piątek, 22 kwietnia 2011

BoMo






Terry Bozzio
& Pat Mastelotto
Bozzio / Mastelotto
2000

* * * 2/3 * *




Muzyczny garaż wypełniony podobno największym zestawem perkusyjnym świata, dwóch wspaniałych perkusistów grających zazwyczaj z Wielkimi. Efektem dwudniowej improwizacji jest prawie godzinna płyta, do której kilka razy zabierałem się z mocnym postanowieniem, że posłucham jej uważnie i z należytą koncentracją od deski do deski. Niestety, zawsze percepcji wystarcza mi na jakieś 20 minut, ale też pierwsze 4 kompozycje są najciekawsze; potem ożywiam się jeszcze przy 8. Devilchasers, a przez ostatni kwadrans trochę wyczekuję już końca...

wtorek, 5 kwietnia 2011

Thrive







Gongzilla
Thrive
1996

* * * * *





To Gongiem tę ciszę!
A właściwie jego urodziwą córką Gongzillą z drugiej płyty. Na pierwszej Suffer na gitarze grał Allan Holdsworth, niestety bliższy swoim solowym - trochę monotonnym - projektom niż Igginbottom czy UK. Może dlatego album w zasadzie jednak nużył, w przeciwieństwie do świetnie rozwijającego się i kwitnącego właśnie Thrive - ale tu różnicę robi David Torn {zresztą wszyscy muzycy są w wyśmienitej formie}.
Ktoś kiedyś powiedział, że Gongzilla to masa sprzeczności w idealnej harmonii, a Lozaga jest równie zręczny i utalentowany (a nawet i bardziej twórczy) co John Scofield i Al Di Meola.
To chyba słychać na Thrive - albumie zróżnicowanym, nadal świeżym; świetnym zarówno jako krążek dnia, jak i półśrodek w tle.
2. Say It Loud oraz 4. Image jakby z kategorii Skąd ja to znam?...


Ben Lozaga - guitars, e-bow
Hansford Rowe - bass, just intonation bass, vocals
Benoit Moerlen - vibes, marimba
Gary Husband - drums
David Torn - guitar, loops


wtorek, 14 września 2010

Jaga Jazzist


Ciężko po wakacjach zebrać się do pisania, tak jak trudno zabrać się za inną książkę po przeczytaniu Bujdy...
Jaga Jazzist - żałuję, że znałem Norwegów od siedmiu lat, ale do tej pory z zaledwie trzech płyt:{ Wystarczy popatrzeć i posłuchać - od razu widać i słychać, że nie powiem czuć, ich wielkość:



1. A Livingroom Hush 2001
:: In The Fishtank 2003
:: One-Armed Bandit 2010
4. What We Must 2005
5. Jævla Jazzist Grete Stitz 1996
6. The Stix 2003

czwartek, 29 lipca 2010

Jaro, peklo, podzim, zima






Už Jsme Doma
Jaro, peklo, podzim, zima
1996

* * * * 1/3 *




Na czas {nie}pogody nie ma wymowniejszego tytułu niż Spring, Hell, Autumn, Winter pochodzącej z Teplic czeskiej legendy UJD.
I chłodu ta płyta oczywiście nie przynosi, wręcz przeciwnie analogicznie - na swój sposób rozżarza, aż termometry pękają. Muzyka pochodzi z filmu o autorze charakterystycznych okładek albumów grupy Martinie Velisku.



Oficjalna informacja zespołu {Serpent}:
Už Jsme Doma jest jednym z najoryginalniejszych czeskich zespołów. Nie podąża utartymi ścieżkami, ze swoją charakterystyczną ekspresją, nie mieszczącą się w gatunkowych szufladkach ani muzycznych formach, zdobył powszechne uznanie dla swoich niespodziewanych zmian rytmu i melodii oraz dla ukazywania swych słowiańskich korzeni.
Koncerty zespołu, tryskające energią, były sukcesem około 500 razy w Czechach, 200 w całej Europie i 100 w U.S.A., Meksyku i Kanadzie.
W 1995 roku
Už Jsme Doma uczestniczyło w przedstawieniu Freak Show The Residents w praskim teatrze Archa. Grali tam muzykę w stylu Residents, jako the Freak Show Live Orchestra.


I taki freak show słychać właśnie na albumie SHAW. A tu inny show:



Parę zdań z PEPÍKOWEGO informatora {Serpent 2}:
Najpierw na początku lat 80 w Teplicach (Czechy Zachodnie) powstaje trio F.P.B. uchodzące za najlepszą czeską grupę punkową. Jednakże ramy stylu okazują się za ciasne i zespół przekształca się w 1985 roku w Už Jsme Doma. Instrumentarium poszerza się o saksofon, skrzypce, marimbę i inne nierockowe narzędzia muzyczne. Siedmioosobowy skład pod kierownictwem Miroslava Wanka zaczyna produkować oryginalną muzykę opartą o doświadczenia punkowe. Kompozycje o rozbudowanej strukturze oraz skróty myślowe w tekstach. Pomimo, że w ostatnich dokonaniach grupy słychać, iż nie udaje jej się do końca uniknąć pewnych powtórzeń, muzyka nadal nie traci nic na sile przekazu.



Jadę w góry, a tam {już dawno zaplanowałem, że właśnie tam} wreszcie przeczytam Bujdę Lecha Chodackiego:}

wtorek, 6 lipca 2010

Anex szczątkowy


Dawno, dawno temu była łódzka grupa Anex... Grała trzy razy na Rockowisku w latach 1980-1982 - w pierwszej edycji wygrała Przegląd Łódzkich Grup Rockowych i wystąpiła u boku gwiazd. Gdy usłyszałem dwa instrumentalne utwory zespołu, na zawsze zapamiętałem nazwisko jego gitarzysty i trochę dziwiłem się, że Krzysztof Szmigiero potem był już raczej mistrzem drugiego planu (m.in. grywał z grupami Green Revolution, Lombard, Rendez Vous {w tym gitara w pierwszej wersji Anny}, Rezerwat, Subway).

W 1982 roku Anex wykonał muzykę w 8-minutowym dokumencie Karlino i chyba w tym samym roku nagrał w studiu przynajmniej
2 instrumentalne kompozycje
1. East Valencia Drive - nawet przez parę chwil w dolnych rejonach trójkowej listy przebojów
2. Refesesesferes - koszmarnej jakości 2 ścinki tego genialnego utworu
oraz 2 piosenki
3. Pożegnania lata
4. Bzdura

Na Rockowisku'82 Anex zagrał w składzie: Krzysztof Szmigiero - g, Mirosław Drożdżowski - voc, Jerzy Michalak - g, Notor - bg, Wojciech Konicki - dr



Bardzo interesujące informacje przekazał Mirosław Drożdżowski:

Niestety nie posiadam tych 3-ech pozostałych nagrań studyjnych. Miałem je gdy zostałem zaangażowany w 1982 roku do Anexu na wokal. Niestety, żałuję nie mam ich. Wiem, że były one nagrane w studio nagraniowym Radia Opole. Ja w tych nagraniach nie brałem udziału. W 1982 roku we wrześniu Anex zaproponował mi zajęcie miejsca poprzedniego wokalisty (którego nazwiska niestety też nie pamiętam).Szkoda także, że nie mam ścieżki dźwiękowej z koncertu z ROCKOWISKA 1982. W poprzednim roku czy dwa lata temu red. Jerzy Kijo prezentował cyklicznie na antenie Radia Łódź zespoły łódzkie i nie tylko, które występowały w różnych edycjach Rockowiska. Audycja nazywała się chyba "Z archiwum łódzkiego rocka". Natrafiłem wtedy na tę audycję jadąc samochodem. Słuchałem wtedy po latach ANEXU z koncertu z Rockowiska 1982 z moim wokalem. Nie były to jakościowo za dobre nagrania, ale zawsze jakaś pamiątka. Może udałoby się zdobyć z Radia Łódź te nagrania? Jeśli chodzi o ten trudny tytuł, to brzmiał on Refesesesferes. Ja w 2004 roku zmieniłem ten wyraz na Miresesesesferes, nadając tym wyrazem tytuł zbioru nutowego z moimi autorskimi kompozycjami na gitarę klasyczną.
Jeśliby Pana interesowały inne zespoły rockowe czy bluesowe działające w pierwszej połowie lat 90-tych, to proszę wejść na
You Tube lub na Wrzutę, wpisując moje nazwisko - Mirosław Drożdżowski.Znajdzie Pan tam nagrania zespołów MROWISKO (zespół założony przez byłego gitarzystę Rezerwatu Wiktora Daraszkiewicza, grał w tym zespole także Wojtek Konicki z Anexu, czy zespołu LUZ BLUZ, w którym grał także Krzysztof Szmigiero z Anexu. W obu zespołach ja także śpiewałem. Oczywiście nagrania są w różnym stanie, niektóre ze studia, niektóre z prób. [...]
Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie historią polskiego (łódzkiego) rocka.
Mirosław Drożdżo
wski