środa, 9 września 2009

Alamo







Alamo
Alamo
1971

* * * * 1/4 *




Po kilku latach wróciłem do muzyki teksańskiego kwartetu Alamo, z którego płyty pamiętałem i odświeżałem sobie głównie jeden numer: superdynamiczny 4. Question Raised. Teraz utkwiło mi w uszach {ciekawe na jak długo} więcej fragmentów, zarówno hardrockowych, jak i tych lżejszego kalibru. Klarowne, mocne brzmienie i niesamowity wokal (taki trochę wczesny Lemmy) - tego trzeba posłuchać głośno!

Ken Woodley organ & vocals
Larry Raspberry guitar
Richard Rosebrough drums & percussion
Larry Davis bass

wtorek, 8 września 2009

The Corporation






The Corporation
The Corporation
1969

* * * * 1/3 *





Pewnie miałem jeszcze odciśnięte kółko od nocnika, gdy grupa z Milwaukee nagrywała swój pełen psychodelii album. Właśnie dzięki takim krążkom mogę poczuć i zachwycić się powiewem lat 60. Pięć kompozycji grupy (jeśli już z dobrych wybierać najlepsze, to najbardziej polecam 1. I Want To Get Out Of My Grave i 3. Smile) oraz jedna prawie 20-minutowa Johna Coltrane’a (rewelacyjna 6. India) - taka korporacja, to ja rozumiem!

Kenneth Bernard Berdoll bass, vocals
John Alexander Kondos guitar, flute, harp, piano, vocals
Nicholas Alexander Kondos drums, vocals
Patrick Daniel McCarthy organ, trombone
Daniel Vincent Peil vocals
Gerard Jon Smith lead guitar, vocals

poniedziałek, 7 września 2009

Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co znajdziesz w środku...






Takim zgrabnym cytatem opatrzyła zrobione przez siebie zdjęcie ze startu przedostatniego etapu Tour de Pologne moja żona:}} Szkoda, że nie ma mnie w tym zacnym kadrze...

piątek, 4 września 2009

Saga







Saga
Saga
1974

* * * * 1/3 *





Płyty szwedzkiej hardrockowej formacji November, choć solidne, to nieszczególnie mnie porwały - tak i to grało wielu. Natomiast w kolejnej grupie wokalisty i basisty Christera Stålbrandta - Sadze - zadziwia już skandynawskie granie. Mocne brzmienie z rozszerzonym instrumentarium i niejakim wpływem folku i psychodelii. No i genialne 1. Djävulens Läppar oraz 8. Kallardrottning! Ktoś napisał, że album może spodobać się raczej po paru przesłuchaniach - ze mną było inaczej, a i po kilku latach nadal robi wrażenie.

Christer Stålbrandt sang, elbas
Kenny Bülow gittar, sologittar, sang
Mats Norretalk gittar, sologittar, sang
Sten Danielsson trummor, percussion
Sylvia Olin piano
Christer Eklund sopransax
Björn Isfält cello

czwartek, 3 września 2009

The Way I Feel Today







Six. By Seven
The Way I Feel Today
2002

* * * 3/4 * *



Grupa z Nottingham, więc lasu na okładce nie zabrakło... Six. By Seven rozkręca się powoli, z utworu na utwór - album rozpoczyna się ryzykownie balladką, która mogłaby zaczynać np. Wishbone Four, potem jest rozwijający się kawałek przypominający Hüsker Dü (w paru innych obecne jest to samo skojarzenie) oraz coraz ostrzejsze granie. Najlepszy jest 5. Speed Is In, Speed Is Out - to już jest to, co tygrysy najbardziej... a wyróżniają się jeszcze dynamiczny i przebojowy utwór z flecikami 7. American Beer oraz 9. tytułowy. Jest nieźle - trzeba będzie zapoznać się z innymi płytami Anglików.

środa, 2 września 2009

Chcemy być sobą ••• Janosikowe granie


Orkiestry Dętej im. Tadeusza Moryto z Łącka wprawdzie nie słyszałem na żywo {a byłem w okolicy} - szkoda, bo mogłoby być ciekawie - ale w każdym razie utworu Perfectu słucha się fajnie i nie trzeba nawet lubić góralskiej muzyki. Trochę tylko żal, że zabrakło Magdy w podzięce{:

Chcemy być sobą

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Cytrus ••• wybrane



Nie mogłem tego słuchać w całości, więc z dwóch nieco chaotycznych i nierównych składanek Cytrusa wycisnęła mi się jedna prawie półtoragodzinna:

kobry, smoki, ćmy, kurze twarze i bycze krwie

1. Żegnaj, świecie • 2. Tęsknica • 3. Rock’80 • 4. Terroryści • 5. Dokąd • 6. Kurza twarz • 7. Patryk • 8. Bycza krew • 9. Bonzo • 10. Mayones to jest to • 11. W cieniu życia • 12. Słoneczna loteria (Ćma) • 13. Trzecia łza od słońca • 14. Popiół i diament • 15. Jeźdźcy smoków • 16 Kobra • 17. Syriusz - Jowisz • 18. Afera • 19. Baśń o księżycowej karecie • 20. Skrzydła snu

:} To nie były czasy cielebrytów, a i grupa przecież nie była bardzo popularna, a mimo to na początku lat 80. pod domem grającego na skrzypcach i flecie Mariana Narkowicza koczowały w kilku namiotach fanki:}} Ciekawe, ile z nich słucha teraz Cytrusa?

foto Metal Mind Productions

Taaki Kaftan


Jakoś nie mogę się pozbierać po wakacjach...:{{
Na początek klip koncertowy, co wygląda jak teledysk stylizowany na koncert. Taka przewrotność. Ale fajna, tym bardziej że widać na nim parę dawno niewidzianych twarzy:}